fbpx
Zaznacz stronę

O jakich relacjach marzysz?

Kiedy wyruszamy w nieznane, rozpoczynając małżeństwo i rodzicielstwo, marzymy o tym, by relacje z najbliższymi były serdeczne, głębokie, pełne miłości i zaufania.

“I żyli długo i szczęśliwie”- słyszeliśmy w bajkach, ale wiemy, że to nie tak. Że dobre relacje rodzinne nie zdarzają się przypadkiem.

Chcemy je budować każdego dnia, ale jak to robić, kiedy codzienne życie rzuca kłody pod nogi? Zmęczenie, stres, rodzicielskie wyzwania, kolejne konflikty i kryzysy… Próbujemy pokonywać jedną za drugą z własną historią na plecach.  

I jest inaczej niż miało być. Trudniej. 

Ale mimo przeszkód nadal masz to marzenie prawda?

Cieszę się, że tu jesteś!

Rozgość się.

To miejsce dla rodziców, którzy chcą budować szczęśliwe relacje ze sobą i z dziećmi, rozwijać się i żyć pełnią życia w rodzicielskiej codzienności.

Szczęśliwe- nie idealne, bo takich nie ma, tylko naprawdę bliskie i głębokie, oparte na równej godności, w której potrzeby wszystkich członków rodziny-i rodziców i dzieci są ważne.

Takich właśnie chcesz?

JESTEM TU, ABY DAĆ CI WSPARCIE!

 

Jak to się zaczęło?

Ja też miałam marzenia o szczęśliwej rodzinie, kiedy ponad sześć lat temu wyruszyłam w tę drogę. Zostałam żoną, rok później mamą po raz pierwszy, a potem drugi i trzeci. Liczyłam na to, że będę kochać całym sercem i będę kochana.

Ale próbowałam nalewać bliskim z pustego kubeczka, a skoro z takiego i Salomon nie naleje, to… no cóż, ciężko było. Warto jednak zadbać o to, żeby było w pełno. I dawać innym z obfitości serca, nie tylko z obowiązku. Zacząć od kochania i ogarniania siebie. Ale zanim tak zrobiłam, spadłam z Mount Everest’u. Swoich oczekiwań rzecz jasna. Wobec małżeństwa, macierzyństwa, wobec siebie. Spadałam uderzając się o kamienie: rozczarowania, niezrozumienia z mężem, przemęczenia opieką nad dziećmi, żalu, że moje potrzeby nie są zaspokojone.

Miałam górę oczekiwań, bo przez wiele lat słyszałam, że trzeba kochać i wymagać. Wymagałam więc od bliskich zaspokajania moich potrzeb, a to była prosta droga do frustracji.

Przełomem było dla mnie doświadczenie, że to empatia, zaufanie i odpowiedzialność za swoje potrzeby i granice przynoszą dobre owoce w moich relacjach.

Zobaczyłam to, kiedy poznałam Porozumienie bez Przemocy. Dzięki niemu i Rodzicielstwo Bliskości inaczej niż dotąd spojrzałam na siebie, na budowanie relacji, ale też też na chrześcijaństwo.

 

Dlaczego “Stworzeni do relacji”?

”alt="Logo

Potrzebujemy relacji, jak powietrza. W rodzinie, w duchowości, w edukacji, w rozwoju. Jesteśmy stworzeni do relacji! 

Zachwyca mnie spójność chrześcijańskiego Przykazania Miłości, Rodzicielstwa Bliskości i Porozumienia bez Przemocy. 

Jako psycholog mam (i wciąż rozwijam) wiedzę i narzędzia, które mogę Cię wesprzeć w radzeniu sobie z trudnościami i budowaniu bliskich, pełnych miłości relacji w Twojej rodzinie. 

Jako żona i mama codziennie mierzę się z wyzwaniami życia rodzinnego. Wiem, że najważniejszym narzędziem jakie mam jestem ja sama, dlatego tak ważne jest dbanie o moje zasoby, przyglądanie się uczuciom i potrzebom oraz praca ze sobą, tak, aby żyć bardziej tak, jak wybieram. Pomogę Ci dbać o siebie tak, żeby łatwiej Ci było dbać o innych.

Jako chrześcijanka uczę się bezwarunkowej miłości od Boga.  Wierzę, że to on jest Źródłem Miłości, z którego możemy czerpać.

w

SZACUNEK i "NIE WIEM"

Mam szacunek do Ciebie, jako człowieka, do Twoich przekonań, potrzeb, do Twojej historii. 

“Nie wiem” – nie domyślam się, pytam i słucham. Staram się podchodzić z życzliwą ciekawością do tego kawałka Twojego życia, którym chcesz się ze mną podzielić.

EMPATIA I ZAUFANIE

Możesz liczyć na wysłuchanie bez ocen i krytyki. Zdarza się, że działamy inaczej niż byśmy chcieli, albo zupełnie nie wiemy co robić. Nie dziwi mnie to. Wszyscy tak czasem mamy.

W bezpiecznej atmosferze możesz podzielić się swoimi trudnościami, myślami i emocjami. Wspólnie poszukamy potrzeb, które za nimi stoją.

ZROZUMIENIE I WSPARCIE

Jestem tu, aby dać Ci wsparcie, pomóc w zrozumieniu trudności i spojrzeniu na nią z szerszej perspektywy.

Będę Cię wspierać w odnalezieniu zasobów do poradzenia sobie z problemem.

KOMPETENCJE I AUTENTYCZNOŚĆ

Staram się pracować zgodnie z etyką zawodu psychologa, stale się uczę i poszerzam swoje kompetencje, by jak najlepiej pomagać klientom. 

Na blogu dzielę się tym co dla mnie ważne, nie ukrywam swojej wiary, ani tego, że jestem człowiekiem: mam swoje słabości i kryzysy w relacjach. Ja też jestem na drodze rozwoju.

Jak mogę Ci pomóc?

Blog

Rozwój zaczyna się od akceptacji

Rozwój zaczyna się od akceptacji

Ciekawa jestem dziś jak Ci jest tym słowem „Rozwój”. Twój rozwój. Co ono dla Ciebie oznacza? Odpuszczę dziś sobie psychologiczne definicje. Pytam o Twoje skojarzenia i pragnienia. I podzielę się  też swoimi. Dziś: w ten pierwszy wielkopostny piątek, rozwój kojarzy mi...